Cart

Portugalia

Wycieczka do Portugalii - czyli Bogini Atlantyku

Organizator: Biuro Podróży Net Holiday. Sprzedaż wycieczki: Biuro Podróży „My Tours” z Lęborka – mytours.pl.

Termin: wrzesień 2018. Czas pobytu: 8 dni

Portugalia: Państwo europejskie położone w zachodniej części Europy na południowym zachodzie Półwyspu Iberyjskiego. Jest najdalej wysuniętym na zachód państwem Europy. Od północy i wschodu graniczy z Hiszpanią. Od zachodu i południa graniczy z Oceanem Atlantyckim. W skład Portugalii wchodzą archipelagi Azory i Madera.

Co nam się podobało: Wyjazd zaliczamy do udanych. Wszystko się podobało. Portugalia warta jest polecenia i powrotu.

Co nam się nie podobało: Chyba jedyny zgrzyt estetyczny to graffiti na tramwajach w Lizbonie. Tramwaje, które powinny być wizytówką tego miasta są po prostu upaprane od farby w sprayu. 

Zdarzenia: O ile wylot do Portugalii przebiegł pomyślnie to powrót już nie. Zbankrutował (tak podano do wiadomości publicznej) niemiecki oddział linii lotniczej SmallPlanet i z grupy zostaliśmy wytypowani do wcześniejszego powrotu. Na szczęście wyjazd został skrócony tylko o połowę ostatniego dnia pobytu. Zamiast do Warszawy to lot odbył się do Krakowa ale organizator zapewnił dobry nocleg, królewskie śniadanie i dalszy transport pod drzwi samochodu na parkingu w Warszawie.

Hotele: W trakcie wycieczki objazdowej ***. Pokoje ładne i czyste. Śniadania  w hotelach przyzwoite, wybór pieczywa, serów i warzyw. Kolacji w hotelach nie wykupujemy ponieważ nie jadamy o tak późnych godzinach. Dla nas lunch w czasie wolnym był wystarczający. Ludzie narzekali na monotonne kolacje. Co wieczór te same dania i to serwowane do stolików co zajmowało dużo czasu. Dlatego naszym zdaniem nie warto.

Jedzenie i wina: W porze obiadowej był czas wolny dlatego każdy mógł decydować gdzie i co zje a nie tam gdzie przewodnik zaprowadzi. Jak to na starówkach przeważają restauracje dlatego wybór dań  i rozpiętość cenowa bardzo duża. Jako cenę wyjściową należy przyjąć 9-10 euro za obiad. Ale kto szuka ten znajdzie w bocznych uliczkach niszowe restauracje dla miejscowych, w których można popróbować regionalnych dań. Warto wybierać te, które oferują menu ze zdjęciami dań, żeby później nie być rozczarowanym. Zwracam uwagę na to, że mięsa nie są smażone do czego jesteśmy przyzwyczajeni tylko grillowane co znaczy suche. Z tymi regionalnymi to proszę nie nastawiać się na coś nadzwyczajnego, po prostu owoce morza, ryby, ryż, kiełbaski, fasola, surówki, jaja. Jak wszędzie tylko inaczej skomponowane, wymieszane i przyprawione. Miejscowi oczywiście każde danie nazwą  regionalnym.

Jedno zasługuje na uwagę czyli "słodycz", symbol Portugalii. Oryginał: Pasteis de Belem i nieoryginał: Pasties de Nata, czyli budyniowe ciastko. Przyznam, że dobre.

Co można znaleźć w menu: Sardnihas assadas czyli grillowane sardynki. Caldo Verde czyli zielony rosół. Feijoada czyli gulasz z czarnej fasoli. Caldeirada czyli zupa z owoców morza. Cozido a Portuguesa czyli gulasz z mięsa, kiełbasy i kapusty. Sopa do mariscos czyli zupa z owoców morza. Kanapski montaditos.

W miejscowości Aveiro, w narożnej cukierni znajdującej się naprzeciwko fontanny,  warto spróbować zakonnych wypieków o wdzięcznych nazwach: pudding opata, policzki anioła, brzuszek zakonnicy, pocałunki zakonnika, materac panny młodej.

Warto smakować portugalskie wina w wyjątkowych cenach. Dlaczego portugalskie wina są tanie i dobre. Bo są dobre i tanie. 

Pogoda: od kwietnia do końca września gorąco. W miesiącach letnich powyżej 35 OC czyli nie do wytrzymania. We wrześniu było umiarkowanie 20-25OC. Nie padało.

Waluta: Euro €. Ceny tylko nieznacznie wyższe niż w Polsce ale znośne. W restauracjach na starówkach ceny zaczynają się od 9-10 euro.

Internet: Portugalia należy do UE więc korzystanie z internetu odbywa się w ramach danych komórkowych  i rozliczane jest w cenie operatora krajowego (PL). W hotelach internet był darmowy.

Bezpieczeństwo na ulicach: Z uroków Portugalii korzystaliśmy w ciągu dnia dlatego na ulicach i w miejscach atrakcji turystycznych było bezpiecznie. Oczywiście jak wszędzie ostrzegają przed drobnymi kradzieżami.

Co warto kupić: Oczywiście obowiązkowo Porto, którego są różne rodzaje. Czyli wzmacniane alkoholem wino. W niektórych sklepach można przed zakupem spróbować. My mieliśmy okazję spróbować i kupić Porto w Porto w winiarni Vila Nova de Gaia (wstęp płatny). Kto próbował to zna ten smak. Dla mnie ani to wino ani mocny alkohol.  Poza tym kawę i próżniowo pakowane „surowe” szynki.

 

CO  ZOBACZYĆ:

Lizbona: stolica Portugalii. Przedstawiam tylko wybrane miejsca, które mieliśmy możliwość zobaczyć. Żeby zwiedzić Lizbonę potrzeba co najmniej weekendu.

  • Placa do Comercio: plac z pomnikiem króla Józefa I, łuk triumfalny
  • Placa de Dom Pedro IV: Plac Rossico
  • Katedra Se: Katedra Lizbońska
  • Obok katedry żółta linia tramwajowa nr 28
  • Alfama: najstarsza dzielnica Lizbony
  • Miraduro Portsa do Sol: punkt widokowy w Lizbonie z widokiem na Alfamę
  • Zamek św. Jerzego (zamek to aktualnie zbyt dumna nazwa, raczej pozostałości)
  • Kościół Sao Vicente de Fora
  • Bazylika Estrela. Mosteiro dos Jeronimos:
  • Klasztor Hieronimitów. W klasztorze znajdują się groby króla Manuela I i jego żony Marii Aragońskiej oraz króla Jana III i jego żony Katarzyny Habsburg. Są tam też nagrobki żeglarza Vasco da Gamy
  • Nabrzeże z pomnikiem Odkrywców
  • Wieża Belem: element fortyfikacji obronnej u ujścia rzeki Tag
  • Linie tramwajowe: Sposób na zwiedzenie miasta. Żółte tramwaje będące symbolem Lizbony (aktualnie zniszczone przez graffiti). Najsławniejsza linia nr 28 przejeżdża przez najciekawsze dzielnice Lizbony w tym Alfamę

Fatima: czyli wieś objawień. W 1917 roku trójce dzieci z Fatimy tj. Franciszkowi i Hiacyncie Marto oraz Łucji dos Santos objawiał się „Matka Boża” (czyli rodzicielka Jezusa) i przekazała trzy tajemnice fatimskie. Jak to w miejscu objawień i cudów zbudowano skromne Sanktuarium stanowiące miejsce pielgrzymek. Oczywiście do nabycia wszyscy święci pod różnymi postaciami figurek, poduszek, chust, czapek z daszkiem, łańcuszków. Tylko wodę do picia trudno było kupić. Dla osób, które potraktują to miejsce tylko jako punkt na trasie w zupełności wystarczą 2-3 godziny na zwiedzenie i to z uczestnictwem we mszy. Dla chętnych ścieżka pokutna na kolanach.

Tomar: Kompleks zamkowo – klasztorny.

  • Convento de Cristo: Klasztor Zakonu Chrystusa (Zakon Templariuszy). Miejsce wyruszania krucjat
  • XVII wieczny ratusz
  • Manueliński kościół Sao Joao Baptista
  • XV wieczna synagoga

Coimbra: dawna stolica Portugalii.

  • Uniwersytet: najstarszy w Portugalii
  • Zabytkowy kompleks uniwersytecki
  • Biblioteka uniwersytecka
  • Sé Velha de Coimbra: katedra z 1162 roku.  
  • Kościół Sao Salvador

Barcelos: czyli miasto koguta Galo de Barcelos, symbolu Portugalii. Związana z nim jest miejscowa legenda opowiadająca historię przybyłego do Barcelos  niesłusznie oskarżonego i skazanego na karę śmierci przez powieszenie pielgrzyma. Tuż przed wykonaniem wyroku skazaniec powiedział do sędziego, że jego niewinność jest tak samo pewna jak to, że w czasie egzekucji leżący na talerzu upieczony kogut wstanie i zapieje. Jak to w legendzie tak też się stało, kogut wstał z talerza i zapiał.

  • Paço dos Condes de Barcelos: gotycki zamek książąt Barcelos.

Porto: słynie oczywiście Porto. Na zwiedzenie Porto wypada zarezerwować weekend.

  • Najważniejszym miejscem jest stare miasto wpisane na listę Unesco.
  • Cais da Ribeira: nabrzeże przy starówce, kamieniczki ozdobione płytkami azulejos.
  • Igreja de São Francisco: kościół św. Franciszka ze złotymi zdobieniami.
  • Igreja e Torre dos Clérigos: Kościół i wieża Clérigos.
  • Sé Catedral: katedra rzymskokatolicka.
  • Palácio da Bolsa: pałac na placu Infante D. Henrique. W pałacu znajduje się słynna Sala Arabska, której wystrój naprawdę zapiera dech w piersiach oraz gabinet Gustava Eiffla.  
  • Ponte Luís I – dwukondygnacyjny stalowy most Livraria Lello & Irmano:
  • Księgarnia Lello z rzeźbionym wyposażeniem związana z napisaniem powieści o Harrym Poterze.
  • Dworzec kolejowy Sao Bento: zabytkowy dworzec ozdobiony płytkami azulejos. Tego rodzaju, bardzo malownicze płytki można spotkać w całej Portugalii.
  • Rzeka Duero: możliwość rejsu statkiem pod kilkoma dużymi mostami.
  • Winiarnia: Porto Vila Nova de Gaia, możliwość degustacji i zakupu Porto. Wejście do winiarni to koszt 7 euro.

Braga: miasto liczące co najmniej 2000 lat.

  • Sanktuarium Bom Jesus do Monte znajdujące się niedaleko Bragi.
  • Kościół, piękne schody i widok na miasto.
  • Pałac Raio pokryty płytkami azulejos.
  • Termas romanas de Maximinos: rzymskie termy z I wieku n.e.

Guimaraes: pierwsza stolica Portugalii.

  • Zamek warowny z X w.
  • Paco dos Duques de Braganca – pałac książąt Braganca, z którego wywodzili się królowie Portugalii.

Aveiro: zwane Portugalską Wenecją. W mieście znajduje się kilka kanałów (jeden główny i chyba trzy poboczne), po których można popływać łódkami i podziwiać miejskie kamienice. Kościół Jezusa z muzeum.

Batalha:

  • Klasztor Matki Boskiej Zwycięskiej: gotycki klasztor wpisany na listę Unesco. Klasztor uważany jest za jeden z najwspanialszych zabytków w Portugalii oraz jedno z najwybitniejszych dzieł gotyckiej architektury sakralnej w Europie. W klasztorze Grób Henryka Żeglarza i króla Jana I Aviz.

Nazare: Z rybackiej wioski stworzono wypoczynkowy kurort i czar prysł. Punkt widokowy Sitio na miasteczko i bardzo dużą plażę.

Las Narodowy Bucaco: Mata Nacional do Bucaco. Zawiera kilkaset gatunków drzew. Na szczególna uwagę zasługuje dolina wysokich paproci przypominająca prehistoryczny las. Na terenie lasu znajduje się Pałac Królewski zaadoptowany na hotel. Niedaleko znajdują się ruiny XVII wiecznego Klasztoru Karmelitów. Niestety Biuro Podróży Net Holidey przewidziało zbyt mało czasu na zwiedzenie tego miejsca.

 

Dodaj opinię: komentarze & opinie

 

niedziela, 30 grudzień 2018